Poznań Męskie Granie 2016

MĘSKIE GRANIE W Poznaniu

Pierwszy koncert trasy Męskie Granie 2016 za nami!

W sobotę 9 lipca w poznańskim Parku Cytadela odbył się koncert otwierający trasę Męskie Granie 2016, której sponsorem jest marka Żywiec. Na jednej scenie spotkały się najciekawsze indywidualności polskiej muzyki. W zaskakujących kolaboracjach wystąpiło Raz, Dwa, Trzy z gościnnym udziałem BRODKI, Mariusza Lubomskiego, Dawida Podsiadło, Leszka Możdżera i ØRGANKA. Dużym zaskoczeniem był też koncert Męskie Granie Orkiestra z gościnnym udziałem Andrzeja Grabowskiego i BRODKI.

Pierwszy koncert trasy Męskie Granie 2016 obfitował w wiele emocji, zaskakujących momentów i odkrywczych dźwięków. Podczas sześciogodzinnego koncertu publiczność zgromadzona przy scenie obok Cytadeli nie po raz pierwszy mogła przekonać się, jak wiele może wydarzyć się, kiedy spotkają się artyści o odmiennej wrażliwości, temperamencie i doświadczeniu.

Występ rozpoczął Daniel Bloom w towarzystwie Gaby Kulki, który zaprezentował melancholijny eteryczny materiał z płyty „Lovely Fair”, na której wokalistka zaśpiewała znakomitą piosenkę „How We Dissapear”. Po nich na scenie zameldował się Miuosh z Fandango Orkiestra. Jego żywiołowy występ rozbujał licznie zgromadzoną pod sceną publiczność. Sporo zaskoczeń i zmian klimatu przyniósł specjalny koncert Raz, Dwa, Trzy z gościnnym udziałem Mariusza Lubomskiego, Leszka Możdżera, BRODKI, Dawida Podsiadło oraz ØRGANKA, który wykonał z zespołem żywiołową wersję piosenki "Nazywaj rzeczy po imieniu”. Entuzjastycznie została powitana również BRODKA, która tego wieczoru wystąpiła z siedmioosobowym zespołem prezentując bardziej rozbudowane aranżacje materiału pochodzącego głównie z nowego albumu. Wiele emocji wywołał koncert Marii Peszek, która zaprezentowała mocny kontrowersyjny materiał z płyty „Karabin”. Szczególnie mocno zabrzmiał singiel „Polska ABC i D”. Dawid Podsiadło w czasie swojego występu po raz kolejny pokazał, że świetnie czuje się zarówno w lirycznych nostalgicznych piosenkach, ale też potrafi pokazać rockowy pazur.

Zwieńczeniem wieczoru był występ Męskie Granie Orkiestra, której frontmenami są w tym roku artyści o zupełnie innej wrażliwości - O.S.T.R., Dawid Podsiadło i ØRGANEK – szef muzyczny tegorocznej Orkiestry. Szczególny entuzjazm i zadowolenie publiczności wywołało pojawienie się na scenie Andrzeja Grabowskiego, który z charakterystycznym dystansem i luzem zaśpiewał sentymentalny dyskotekowy przebój „Przytul mnie” z repertuaru Kombi. Z kolei BRODKA oczarowała publiczność nowoczesną, ale też niezwykle sensualną wersją kompozycji Krzysztofa Komedy z filmu „Rosemary’s Baby”. Nie mogło oczywiście zabraknąć tegorocznego hymnu Męskiego Grania, czyli utworu „Wataha”, którym na zakończenie Dawid Podsiadło, O.S.T.R. i ØRGANEK porwali całą zgromadzoną publiczność.

Pierwszy doskonały koncert trasy Męskie Granie 2016 był prawdziwą muzyczną ucztą, która zaostrzyła apetyt słuchaczy na więcej oryginalnych dźwięków. Nic dziwnego, że kolejne koncerty budzą wiele emocji i cieszą się ogromnym zainteresowaniem, czego dowodem są wyprzedane bilety na występy w Katowicach, Wrocławiu i Warszawie.


Galeria


Zagrali

MIUOSH feat. Fandango Orkiestra

Daniel Bloom

Daniel Bloom

Daniel Bloom znany jest z pięknych i przestrzennie rozbudowanych kompozycji. Jego ścieżki dźwiękowe były wielokrotnie nominowane do najważniejszych polskich nagród muzycznych i filmowych. Kompozytor znakomitej muzyki do filmów "Kallafiorr", "Tulipany", "Wszystko, co kocham" czy "Nieulotne".

W 2015 roku nagrał swój autorski album „Lovely Fear”. Zachwycił słuchaczy i krytyków, a promujący go - i zaśpiewany przez Melę Koteluk - singiel "Katarakta" przez wiele tygodni gościł na "Liście Przebojów Programu 3". Do projektu Daniel Bloom zaprosił wielu znanych artystów m.in.: Gabę Kulkę, Tomka Makowieckiego czy wspomnianą już Melę Koteluk. Na jego płycie możemy usłyszeć magiczne lata 80 i 90, które świetnie współgrają ze świeżym, elektronicznym brzmieniem. Połączenie ciekawych głosów, elektronicznej muzyki z elementami pop, dance, czy sadcore tworzy zestaw interesujący i wyrazisty. „Lovely Fear” otrzymał nominację do nagrody Fryderyki 2016 dla albumu roku w kategorii elektronika i alternatywa.

W tym roku na trasie Męskiego Grania usłyszymy specjalny koncert Daniela Blooma z gościnnym udziałem Gaby Kulki, Tomka Makowieckiego i Marsiji (Loco Star).

Gaba Kulka

Gaba Kulka

Oficjalnie karierę muzyczną rozpoczęła w 2006 roku od samodzielnie nagranej i wydanej własnym sumptem płyty „Out”. To wtedy zaczęły zauważać ją media i rosnąca publiczność. Jednak przełomem był wydany z wielkim hukiem trzy lata później „Hat, Rabbit”. Posypały się laury: „Mateusz” radiowej Trójki, nominacja do paszportu Polityki, złota płyta i doskonałe recenzje, a także Fryderyk dla „wokalistki roku”.

Chwilę później światło dzienne ujrzał „Sleepwalk”, wspólne dzieło Gaby i znanego m.in. z zespołu Futro, Konrada Kucza. Był to pierwszy z licznych i różnorodnych projektów, w jakich artystka wzięła udział (od piosenek Iron Maiden w autorskich aranżacjach zespołu Baaba po piosenki Wojciecha Młynarskiego) zanim publiczność mogła usłyszeć kolejny w pełni autorski, premierowy album: długo wyczekiwany, świetny „The Escapist” wydany w 2014 roku. Na płycie słychać jak wyraźnie zarysował się muzyczny charakter Gaby i towarzyszącego jej od kilku lat na koncertach i w studiu składu muzyków. Czuć silne inspiracje gigantami piosenki lat 70-tych, jazzem i folkiem, ale i krzykliwymi latami 80-tymi - w singlowym utworze „Wielkie wrażenie”.

Artystka właśnie skończyła pracę nad kolejną płytą – ta ukaże się jesienią tego roku.

Dawid Podsiadło

Dawid Podsiadło

Debiutancki album „Comfort and Happiness” (2013) sprawił, że Dawid Podsiadło dołączył do niewielkiego grona wybitnych artystów odkrytych w historii polskich talent show. Płyta przerosła oczekiwania zarówno fanów, których zyskał po wygranej X-Factora, jak i krytyków. Spójny muzycznie, efektowny wokalnie, pełny świetnych tekstów i ciekawy pod względem aranżacji krążek sprawił, że Dawid zawojował słuchaczy i rynek.

W 2014 roku artysta został laureatem czterech Fryderyków, a płyta uzyskała status diamentowy sprzedając się w nakładzie ponad 150 tys egzemplarzy. W tym samym roku Podsiadło nagrał album z macierzystą formacją Curly Heads. Płyta „Ruby Dress Skinny Dog”, nagrana w całości w języku angielskim, pełna ostrego gitarowego grania zebrała doskonałe recenzje i sprawiła, że wokal Dawida usłyszeli zupełnie nowi słuchacze. Wszyscy czekali jednak na kolejny solowy album i nie zawiedli się. Wydany pod koniec ubiegłego roku krążek „Annoyance and Disappointment” potwierdził umiejętności Dawida i przypieczętował jego wysoka pozycję wśród młodych polskich artystów. Dużą rolę na płycie odgrywają teksty. Pełne niedopowiedzeń i unikające oczywistości, dają ogromne pole do interpretacji dla słuchacza. Płyta szybko zyskała status podwójnie platynowej i ciągle utrzymuje się w czołówce najlepiej sprzedających się albumów w Polsce.

W tym samym czasie Dawid ruszył w trasę koncertową odsłaniając kolejną nową kartę – bardzo efektowne i drobiazgowo wyprodukowane koncerty stają się znakiem firmowym młodego wokalisty. Nie było więc zaskoczeniem że ponad dwadzieścia tysięcy biletów na klubową trasę rozeszło się momentalnie jeszcze przed pierwszym występem. Talent Dawida Podsiadło trudno kwestionować, publiczność uwielbia go jednak także za wspaniały kontakt, jaki ma ze swoimi fanami i brak gwiazdorskiego zadęcia.

BRODKA

BRODKA

Po 6 latach od wydania świetnej „Grandy”, nareszcie doczekaliśmy się kolejnej płyty Pani Moniki „Clashes”. Apetyt fanów był ogromny nie tylko z uwagi na czas oczekiwania na kolejny album artystki, ale także dlatego, że tym razem nowa płyta Brodki ukazała się również na całym świecie. To rzadkość wśród polskich artystów. BRODKA, tradycyjnie, nie zawiodła. Spokojnie można napisać, że to album fenomenalny. Krążek promują dwa single: smakowity, cudownie łagodnie ujmujący „Horses”, jednocześnie eteryczny i wyrazisty z orientalną nutą, oraz Santa Muerte – bardzo melodyjny utwór, który mógłby znaleźć się na ścieżce dźwiękowej do filmu Quentina Tarantino, a estetyką pokazaną w teledysku idealnie wpisałby się w scenę z filmu Wong Kar-Waia.

Kolejny raz BRODKA wyszła poza schematy i utarte ścieżki. Skąd tak niepowtarzalna artystka czerpie swoje pomysły? Jak sama mówi pomysł jest zbiorem informacji przetworzonym przez jednostkową wrażliwość. Album „Clashes” jest inspirowany zmysłowością, jaką niesie doświadczanie muzyki sakralnej oraz zapisem wspomnień z dzieciństwa i podróży w rejony japońskiego szintoizmu. Kolejny raz BRODKA zaskakuje. Kolejny raz pozytywnie.

Maria Peszek

Maria Peszek

Debiutowała w 2005 roku albumem „Miasto mania” i od razu osiągnęła sukces a krążek zyskał miano platynowej płyty. Na początku 2006 roku „Miasto mania” została wyróżniona Fryderykiem za Produkcję Muzyczną Roku, a sama wokalistka otrzymała nagrodę w kategorii Nowa Twarz Fonografii. 2008 rok to kolejna płyta „Maria Awaria”. Choć odważne teksty krążące wokół seksualności nie wszystkim przypadły do gustu, album, po tygodniu od premiery zyskał status złotej płyty a wkrótce potem platynowej. Trzeci album „Jezus Maria Peszek” (2012), jest bardzo osobisty, mocny i brutalny. Artystka przyzwyczaiła fanów do kontrowersji, a na płycie nie ma żadnego niecenzuralnego słowa, nie ma też słowa o seksie. Pomimo, album wydaje się być najbardziej przejmującym i bezkompromisowym dziełem artystki, która współkomponowała i współprodukowała album wraz z Michałem Foxem Królem. „Z Foxem pracujemy od wielu lat, ale długo dojrzewaliśmy do tego żeby wspólnie zrobić całą płytę. Ta praca okazała się dla nas dużo ciekawszą i bardziej niesamowitą przygodą niż mogliśmy przypuszczać”.

Ostatnia płyta Marii Peszek pt.: KARABIN (2016) to zbiór utworów o wolności, nienawiści i prawie do bycia innym. Wymowna płyta, idealna na niespokojne czasy, choć jak mówi Maria: „Pisząc te piosenki kilkanaście miesięcy temu nie zdawałam sobie sprawy, że rzeczywistość wyprzedzi to, o czym śpiewam i nada tym słowom tak dramatyczny kontekst”. Płytę promuje ostry utwór „Polska A B C i D”, zestawiony z rewelacyjnym teledyskiem. O nienawiści przeciw nienawiści to siła koncept albumu Marii wszak słowa mogą więcej niż naboje… „Marzyłabym, żeby te piosenki dodawały siły w tych niespokojnych czasach. Żeby dzięki nim ludzie mniej się bali. Bo strach i wolność to wykluczające się słowa”.

Raz Dwa Trzy

Raz Dwa Trzy

Zespół, który od lat udowadnia, że można podążać własną drogą, trzymać się własnych pomysłów i estetyki, a przy tym osiągnąć popularność, cieszyć się ogromną atencją fanów i nieustającą życzliwością krytyków.

Karierę zaczynał na Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie. Nierzadko wymieniany, jako zespół rockowy - wszak występował w Jarocinie. Sympatycy, fani i wielbiciele Raz Dwa Trzy kochają Adama Nowaka i jego zespół za senne bosanowy, kojące rytmy reggaeowe, miękko otulające dźwięki gitar, akordeonu i kontrabasu. Bogactwo instrumentów, technicznie doskonałe aranżacje, pełna pasja tworzenia i grania to znaki firmowe zespołu. Teksty Adama Nowaka są kunsztownie skonstruowanymi opowieściami z głębokim przesłaniem. Filozoficzne kapsułki, które chce się połknąć, by poszerzyć świadomość. Adam Nowak nie boi się pytań o rzeczy trudne i ostateczne. Jego liryka porusza i pozostaje w słuchaczu. Raz Dwa Trzy to zjawisko. Fenomen. Są twórcami i równie dobrymi interpretatorami. Interpretacje tekstów Agnieszki Osieckiej czy Wojciecha Młynarskiego w wykonaniu Raz Dwa Trzy to jedne z najpiękniejszych i najtrafniejszych spośród dostępnych.

Wielokrotnie nominowani do prestiżowych nagród muzycznych, nagradzani, ich albumy niejednokrotnie pokrywały się złotem i platyną. W tym roku na trasie Męskiego Grania usłyszymy specjalny koncert Raz Dwa Trzy feat. Z udziałem: ØRGANEK, BRODKA, Dawid Podsiadło, Leszek Możdżer i Mariusz Lubomski.

Leszek Możdżer

Leszek Możdżer

Wybitny pianista i kompozytor, dokonał w polskim jazzie mentalnej i stylistycznej rewolucji, jaka nie stała się wcześniej udziałem żadnego innego jazzmana. Trudne jazzowe frazy, skomplikowane improwizacje, melodykę standardów i subtelność kompozycji ubrał w ramy specyficznego jazzu, który – nie siląc się na wylewność wobec słuchaczy, komercję i przebojowość – stał się tętniącym ekspresją „jazzem Leszka Możdżera”.

Należy do najciekawszych zjawisk polskiego jazzu ostatnich dekad. Początkowo związany z „yassową” formacją Miłość, potem pojawiał się w wielu konfiguracjach min. w zespołach Zbigniewa Namysłowskiego, Tomasza Stańko, Buddy’ego de Franco, Archie’go Sheppa i wielu innych. Dyskografia pianisty obejmuje ponad sto albumów. Nagrywał i koncertował min z Davidem Gilmourem, Naną Vasconcelos, Marcusem Millerem, Johnem Scofieldem, Joe Lovano, Tan Dunem, Patem Metheny’m czy Adamem Makowiczem. Album Impressions On Chopin wszedł już na stałe do swoistego kanonu nagrań inspirowanych twórczością genialnego polskiego kompozytora. Leszek Możdżer współpracował także z Janem A.P. Kaczmarkiem (nagrania do nagrodzonej Oscarem ścieżki dźwiękowej do filmu Finding Neverland). Projekty solowe (Piano, Komeda) oraz w autorskim trio z Larsem Danielssonem i Zoharem Fresco (The Time, Between us and the light, Polska) osiągnęły statusy Diamentowych i Podwójnie Platynowych Płyt. Jest również autorem muzyki do przedstawień teatralnych i filmów.

Leszek Możdżer objawia się zatem jako twórca nowej stylistyki w muzyce jazzowej, gdzie brzmienie i klimat budowane są impresją oraz nastrojem i niepowtarzalnym autorskim stylem wykonawczym.

ØRGANEK

ØRGANEK

Muzyczne wydarzenie roku 2014. Kwartet sygnowany nazwiskiem lidera, autora muzyki oraz tekstów, Tomasza Organka, którego debiut płytowy (Głupi, Mystic Production, 2014) osiągnął status platynowej i wyraźnie zdominował rynek wydawniczy w Polsce. Laureat licznych nagród (m.in. Mateusz Trójki 2014, Nagroda im. Grzegorza Ciechowskiego 2014, nominacja do nagrody Fryderyk 2015). Muzyka kwartetu realizowana na żywo wymyka się jednoznacznym rockowym aranżacjom zawartym na płycie Głupi, pchając zespół ØRGANEK bardziej w stronę spektaklu, w którym improwizacja i nieskrępowana ekspresja sceniczna przyciągają coraz większe rzesze słuchaczy poszukujących tego, co unikatowe, wolne i prawdziwe.

Tomasz Organek – gitarzysta, kompozytor, producent, autor tekstów i opowiadań. Ukończył filologię angielską na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Na swoim koncie ma również studia na Wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach. Lider i założyciel grupy ØRGANEK, której debiutancki album Głupi (2014) osiągnął status platynowej płyty oraz otrzymał nominację do Fryderyka 2015 za Najlepszy Album Rock. Laureat Fryderyka 2006 w kategorii Nowa Twarz Fonografii wraz z zespołem SOFA. Zdobywca wielu prestiżowych nagród m.in Nagrody Muzycznej Programu 3 Polskiego Radia im. Mateusza Święcickiego, Nagrody Artystycznej Miasta Torunia im. Grzegorza Ciechowskiego, Nagrody Marszałka Województwa Kujawsko - Pomorskiego czy Nagrody Offensywy Trójki - Szczoty 2015. Uczestnik cyklu Nowe Męskie Granie 2014 oraz Męskie Granie 2015.

MIUOSH

MIUOSH

Miuosh (Miłosz Paweł Borycki) raper i producent muzyczny (Fandango Records). Początkowo związany z katowickim zespołem „Projektor”. Jego pierwszy solowy album „Projekcje” pojawił się w 2007 roku, jednak na rozgłos trzeba było parę lat poczekać. Sukces i to złoty przyniosła mu płyta „Prosto przed siebie” (2012) , co sprawiło, że nowi fani Miuosha odkopali starsze produkcje i wydany wcześniej album „Piata strona świata” zyskał status złotej płyty. Kolejna platyna to „Pan z Katowic” (2014).

W 2015 roku Miuosh i Radzimir Dębski wystąpili razem katowickiej siedzibie Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia. Raper i kompozytor stworzyli rewelacyjną mieszankę muzyki symfonicznej i hip-hopu. Intrygujące aranżacje Jimka i moc orkiestry sprawiły, że Miuosh stał się jeszcze bardziej wyrazisty. Koncert zarejestrowano i wydano album „2015” zawierający 13 utworów.

Ten rok to fantastyczny koncert na deskach Teatru Śląskiego „Opowiem Wam moją historię. Miuosh akustycznie”. Ponad 20 muzyków na jednej scenie, wyjątkowi goście spoza rapowego świata, niepowtarzalna teatralna oprawa i charakter akustycznego koncertu, za którego reżyserię odpowiadali Dariusz Chojnacki oraz Raspazjan - doskonałe podsumowanie dorobku artysty.

O.S.T.R.

O.S.T.R.

Muzyk, producent, instrumentalista, raper. Jeden z najbardziej pracowitych i utalentowanych artystów w Polsce.Od przypadkowego koncertu w 2001 roku, nieprzerwanie związany z wytwórnią Asfalt Records. Konsekwentnie podąża obranym przez siebie kierunku artystycznym. Na scenie hiphopowej w kraju osiągnął właściwie wszystko: 19 albumów muzycznych z czego 5 pokryło się złotem, 4 platyną, a jedna podwójną platyną. Współpracował z polskimi muzykami pokroju Michała Urbaniaka, braci Waglewskich czy Kasi Nosowskiej, z którą był dyrektorem artystycznym Męskiego Grania 2013.

Absolwent łódzkiej Akademii Muzycznej w klasie skrzypiec, pomysłowo wykorzystuje przyswojoną wiedzę klasyczną w kompozycjach opartych na czarnej muzyce miejskiej. Mimo, że od kilkunastu lat jest w nieprzerwanej trasie koncertowej, jest przykładnym ojcem dwójki synów i wzorowym mężem.

„Życie po śmierci”, ostatni album wydany w lutym 2016 roku, bazuje na prywatnym życiu muzyka. Przeżycia i przemyślenia wynikające z rekonstrukcji płuca stały się treścią płyty, co spotkało się z bezprecedensowym przyjęciem przez krytyków i słuchaczy. Sprzedaż album w kwietniu 2016 r. przyniosła podwójną platynę. "

Scena Ż

The Stubs

The Stubs

The Stubs to warszawski zespół, swoją muzykę nazywający niskobudżetowym rock'n'rollem. Na koncie mają LP "The Stubs" (2011, Antena Krzyku), EP "Kill Yourself" (2012, Instant Classic) oraz LP "Second Suicide" (2013, Instant Classic). 14 listopada 2014 premierę miał ich trzeci long play - "Social Death By Rock 'N' Roll". Zespół nieustannie koncertuje w kraju i zagranicą zaczynając od małych klubów i skłotów na dużych scenach festiwalowych kończąc. W sierpniu ich występ zarejestrowała kultowa rozgłośnia KEXP z Seatle.

Dick 4 Dick

Dick 4 Dick

Dick4Dick wracają do swoich elektronicznych korzeni! Zamieniają gitary i perkusję na syntezatory, automaty perkusyjne, samplery oraz inne elektroniczne gadżety.

Rockowe piosenki ustąpiły miejsca strumieniowi nieokiełznanych dźwięków. Nowy materiał łączy w sobie koncertową zwierzęcość, imprezowe zatracenie i psychodeliczną alienację - dzikość rave'u, surowy trans techno czy ejtisową przebojowość Dicki żenią z alternatywnym popem, w wyjątkowym dla siebie stylu. Tak jakby maszyny otrzymały duszę. Dick4Dick powracają by ponownie zawładnąć waszymi ciałami, umysłami i sercami!

Rebeka

Rebeka

Zespół założyła Iwona Skwarek w 2008 r., dwa lata później dołączył do niej Bartosz Szczęsny. Duet łączy elektro-pop i kombinację słowiańskiej melancholii z taneczną energią. Minimalistyczne kompozycje połączone z tekstami w języku angielskim sprawiają, że słuchając utworów Rebeki płyniemy razem z dźwiękami. Niesamowity głos Iwony - jednocześnie delikatny i zdecydowany - potrafi niebezpiecznie zauroczyć. Artyści lubią analogowe instrumenty z lat 70. i 80, dzięki czemu uzyskują brzmienie, które nie jest krystalicznie czyste, lecz ma w sobie pewien zakres niedoskonałości i „brudu”. Ten klimat plus charakterystyczne aranżacje i styl sprawiają, że Rebeka jest rozpoznawalna od pierwszych nut.

Zespół ma na koncie wiele koncertów zarówno w Polsce, jak i za granicą. Ich debiutancka płyta „Hellada” (2013) jest precyzyjnie i perfekcyjnie dopracowana. Powstawała z przerwami niemal trzy lata, jednak warto było czekać na tak wysublimowany debiut. Album został uznany przez Gazetę Wyborczą Polską Płytą Roku 2013. W listopadzie 2014 grupa wydała minialbum „Breath”, na którym znajdziemy bardziej surowe brzmienia niż na debiutanckim krążku. Ta drapieżność oddaje ducha koncertów Rebeki. Duet dużą wagę przywiązuje do pracy nie tylko nad wydawnictwami studyjnymi, ale i brzmieniem koncertowym. Wymyślają nowe warianty poszczególnych utworów, skrupulatnie planują cały występ dbając by nie był tylko odtworzeniem tego, co zostało nagrane w studio.

W marcu ukazała się druga płyta Rebeki „Davos”. Singlem promującym krążek jest „Perfect Men”. Tytuł albumu nawiązuje do książki „Czarodziejska góra” Tomasza Manna. „Davos” to podróż przez 10 utworów. Płyta, jak mówi Iwona, opowiada o tym, że wiele rzeczy się kończy, ale można się z tym pogodzić i o tym, że można być blisko nawet, gdy jest się daleko.


Zobacz również